Lato 1997. Europa ma dwa wielkie problemy: francuskie pola minowe z czasów wojny i angielskie szalone krowy. Trzeba działać!
Zbierzmy wszystko do kupy: Krów trzeba się pozbyć tak, żeby nie pozostał z nich nawet placek. Min tak samo. A gdyby tak miny krowami… Plan jest taki: W Anglii kupujemy krowy. Zbijamy je w stado i przerzucamy do Francji, prosto na stare pola minowe. Zakładamy hełmy i patrzymy. Proste i genialne. A przy odrobinie szczęścia skasujemy za operację górę szmalu. No, chyba że o wszystkim dowie się Greenpeace. A w ostateczności pooglądamy sobie niezłe fajerwerki.